sobota, 28 lutego 2015


Zaczęło się jakieś 3 lata temu. Gdy dowiedziałam się, że w moim brzuchu mieszka chłopiec - wizja posiadania dziecka stała się bardziej realna. W końcu będzie można wybrać imię, rzeczy dla malca i jakoś tak oswoić się, że w tym coraz większym brzuchu jest prawdziwy człowiek :)
- oj długo nie mogłam w to uwierzyć - tak na prawdę do porodu :D
No, ale ok.6 miesiąca ciąży stwierdziłam, że chyba należy się rozglądać za tym wszystkim co kupują matki: wózki, śpiochy, foteliki itp. Nie śmiejcie się, ale już wtedy wiedziałam, że zrobię mojego malucha na szaro :) No więc zaczęło się przeszukiwanie netu po nocach :D I znalazłam go idealny kocyk/pled bawełniany dla mojego synka. SZARY. Wspaniały firmy Baby Project. Przyszedł do pracy kurierem (już wszyscy wiedzieli co się święci) zapakowany w papier ozdobny i pudełko. Śliczny. Do dziś jest to moja ulubiona rzecz jaką kupiłam dla Pana Felka.
Ostatnio na blogu Home Sweet Home podpatrzyłam podobny tylko pięknie musztardowy pled. No musiałam o niego spytać Anię. Okazało się, że jest z Biedronki ucieszyłam się  - znaczy, że spoko cena pomyślałam. Tylko wiecie jak to jest z tym sklepem - oferty sezonowe, tygodniowe itp. Stwierdziłam, że za rok pewnie się uda na niego trafić.
Aż tu nagle u mnie na blogu komentarz od Ani, że właśnie 26 lutego będą znowu w ofercie sklepu! No ucieszyłam się strasznie! Zapisałam datę w kalendarzu na czerwono i szykowałam się na wojnę! Nie było jej, ale muszę przyznać, że koc był tylko jeden i wydaje mi się, że czekał właśnie na mnie. Teraz ja opatulam się moim, a Pan Felek swoim kocem :)
Macie swoje ulubione otulacze?









A tu jeszcze śpiący Pan Felek z jego kocem.


P.S: Aniu jeszcze raz wielkie dzięki za cynk!

P.S 2: Pamiętajcie o rabacie w moim sklepie rencami.pl
Możecie dostać 10% zniżki na całe zamówienie tylko do końca weekendu.
Więcej informacji w TYM POŚCIE.

4 komentarze :

  1. ja "zakocykowałam" całą trójkę, sama tez mam ogromny, gruby zielony koc, ale powiem szczerze w najzimniejsze dni wkładamy wieczorami grubaśne szlafroki i chodzimy jak bałwanki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewuś :))
    jak się cieszę, że się udało :)) napisałam nawet wczoraj u siebie, (i dziś miałam u Ciebie), że jeśli się nie uda to służę pomocą :)) piękne zdjęcia i Felek pod pledem rozbraja :)) uwielbiam oglądać śpiące maluchy :)) godzinami mogę patrzeć jak Staś śpi... to lepsze niż najlepszy serial (no może po za CSI Las Vegas ;))
    a tak na poważnie :)) to bardzo dziękuję za ten post :)) i cieszę się, że mogłam pomóc :)) że masz wymarzony pled :))
    pozdrawiam serdecznie
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, to ja dziękuję. Odkąd mam ten pled to caly czas bym pod nim siedziala. Nawet już wiosny tak nie wypatruje :D a co do dzieci - tak, jak śpią to takie aniołki prawda?
      Buziaki i jeszcze raz dzięki!

      Usuń

Obserwatorzy