poniedziałek, 29 czerwca 2015

Wiem, że cały czas przynudzam z szyciem, niebawem to się zmieni, ale jeszcze jedną rzecz (no dobra dwie) chciałam Wam pokazać. Ile z Was ma małe dzieci? Pewnie sporo. Czy Wy też macie takie problemy z wózkiem? A dokładnie z domyciem plam z tapicerki?
U mnie jest to niemożliwe. Nasz wózek krótko mówiąc "już się kończy", ale nie boimy się bo Pan Felek zaraz skończy 3 lata, pójdzie do przedszkola, jeździł będzie sporadycznie na długich spacerach. Nie ma więc potrzeby kupowania nowego. Jednak widok nie jest ciekawy. Stwierdziłam więc, że uszyję pokrowiec/wyściółkę (nie wiem jak to nazwać) na siedzenie. Będzie lepiej wyglądał i można to uprać w pralce. Poniżej pokażę Wam krok po kroku jak to zrobić. Jak się okazuje nie jest to trudne! Do dzieła!

Będą Wam potrzebne:
- wykrój (poniżej opisuję jak go zrobić)
- 2 rodzaje materiału
- cienka watolina
- maszyna do szycia,
- nożyczki, szpilki itp.

Zaczynamy od wykroju. Mierzymy siedzenie wózka, a następnie rysujemy (ja na papierze do pakowania paczek) na papierze wg. wymiarów i  wycinamy. W trakcie możemy przymierzać do wózka. Pamiętajcie o dokładnym zaznaczeniu miejsc na pasy.


Teraz nasz wykrój wycinamy z 2 rodzajów materiału i watoliny (wszystko większe o 1 cm). A następnie zszywamy je w kolejności: watolina, 1 tkanina przodem do góry, 2 tkanina przodem przodem do dołu. Jak na zdjęciu. Pamiętajcie o zostawieniu otworu, aby potem przewrócić pokrowiec na prawą stronę.



Po przewróceniu zaszywamy otwór ręcznie i robimy dziurki. Tu albo macie specjalną stopkę, albo robicie to ręcznie - zależnie od maszyny ;)




Pokrowiec gotowy, a tak wygląda teraz nasz wózek. Nie jest może nowy, ale za to ma dwie możliwości kolorystyczne siedzenia :) Jeśli macie w domu maluszka, to polecam uszycie pokrowca zimowego z grubej watoliny.








9 komentarze :

  1. Wow! Brawo! Cudnie Ci wyszło i masz gwarancję, że nigdzie takiego nie spotkasz :) I pomyśleć, że ja z lenistwa kupiłam i tani nie był... ale nic to, uszyję jeszcze sama jakiś, jak tylko moja Zosieńka zacznie jeździć spacerówką :)
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo to strasznie łatwe :) Nawet ja dałam radę :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Miło mi to czytać, zwłaszcza od Ciebie...:)

      Usuń
    2. chyba mnie przeceniasz! :) pozdrawiam

      Usuń

Obserwatorzy