piątek, 26 czerwca 2015


Ten wpis jest dla mnie. No dobra trochę dla mnie, trochę dla Was :)
Trochę założyłam się, że sobą, że go zrobię :)
Jakiś czas temu pokazałam Wam jak wygląda mój balkon, a właściwie kącik kawowy. Był ok, ale wymagał dopieszczenia. Nie mam niestety dużego pola do popisu, ale dobrze, że jest cokolwiek :) Po tym wpisie obiecałam pokazać także roślinną cześć balkonu, ale obiecałam sama sobie, że nie zrobię tego z brudnymi oknami. I tak od 2 miesięcy z tym zwlekałam. Bardzo nie lubię tego robić. No, ale dziś się udało, a skoro są umyte to zrobiłam też fotki.
Od razu mówię, że nie jest to ani dżungla, ani nowoczesny balkon z katalogu - ot kawałek przestrzeni (bardzo mały), urządzony tym co było pod ręką :)




















Tu konewka Pana Felka, którą podlewa codziennie kwiaty :)


A za balkonem tak się dzieje:



I jeszcze jak to wygląda z mieszkania:





To co mogę Wam tylko życzyć udanego weekendu! Pora zacząć wakacje!

1 komentarze :

Obserwatorzy