piątek, 17 kwietnia 2015


Nie ma mnie tu ostatnio. Prawda - przyznaję się. Taki czas. Dużo pracy (co mnie cieszy, bo znaczy, że mój mały biznes się rozkręca :), ale i jakoś brak motywacji i siły do nowych projektów. Takie jakieś przesilenie, że padam codziennie o 21.00.
Miejcie to na uwadze - bądźcie wyrozumiali. Dla wszystkich takich jak ja, którzy nie mają siły i czasu coś z lasu :)
Pewnego pięknego dnia byliśmy u szwagierki na działce i ścinaliśmy drzewa :)
Znaczy ja się trzymałam z dala od tego, ale wpadłam na fajny pomysł. Można je pociąć "w plasterki", tak, żeby powstały podstawki pod kubki i garnki.

No więc powstała, a ja przywiozłam kilka do domu. Wysychały długo roznosząc po domu zapach drewna :) A ja miałam w głowie Wielkanoc więc nie było kiedy ich oszlifować. Teraz nastał ich czas. Oczywiście nie mogłam zostawić takich zwykłych...
Stwierdziłam, że kora dostanie nowy kolor. Padło oczywiście na biel i tak oto powstała pierwsza podkładka.
Ja zastosowałam białą farbą kredową ponieważ jest kryjąca i ekologiczna. Dałam jednak dwie warstwy ponieważ, jedna przebijała.




I efekt finalny, z którego jestem raczej zadowolona. Musze wypróbować jeszcze inne kolory. Co sądzicie?











17 komentarze :

  1. Uwielbiam drewno, jako surowiec :) Pięknie Ci wyszły te podkładeczki, chyba zgapię od Ciebie! :)
    Miłego dnia!
    Marta
    P.S. Jak masz ochotę na konkurs to zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Oczywiscie zgapiaj - po to tu umieszczam :D oczywiscie, że mam ochotę! Lecę!

      Usuń
  2. Kochana cudnie wygladają, ależ miałaś pomysł :))
    Niech Ci dobrze służą :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) też jestem zadowolona z tego pomysłu :D

      Usuń
  3. Piękne podkładki ! Zapraszam do mnie gdzie napisałam o Twoim sklepiku :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana jesteś, że tak miło napisałaś o moim sklepie :*

      Usuń
  4. Ślicznie wygląda pomalowana! Aż dziw, że Ci nie popękały przy wysychaniu. Moja ma szczerbę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć popekala. Zauważyłam, że te z grubą kora nie pękaly.

      Usuń
  5. Bardzo mi się podobają takie podkładki z drewna, malowane widzę pierwszy raz, fajny efekt. :)
    Pozdrawiam, Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ja też nie widziałam malowanych, dlatego takie zrobiłam :D

      Usuń
  6. o super ja takie podkładki używałam jako podstawa do choinek robionych na szydełku. Piękne zdjęcia jak zawsze! gratuluję
    pozdrawiam anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, mam jedną Twoją choinkę! Dzięki :*

      Usuń
  7. Taki prosty a taki efektowny pomysł. Super!
    pozdrawiam Hania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, bardzo dziękuję :* takie lubimy najbardziej :D

      Usuń
  8. Świetne! Zgapię od Ciebie ten pomysł :) A jak długo je suszyłaś?

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy