poniedziałek, 17 marca 2014



Nie wiem jak u Was, ale u nas już wiosenne porządki. No i właśnie w ten weekend na tapecie była garderoba :) Kolejny wór Ikei ciuchów do oddania...
No ale przy okazji przeglądania moich ubrań wpadła mi w ręce serwetka, którą kupiłam kiedyś w ciuchach za symboliczną złotówkę. Już od samego początku miałam na nią pomysł, ale udało się go zrealizować dopiero teraz. No i strasznie fajnie wyszło. Serwetka + koszulka = nowy ciuch na wiosnę!
Zobaczcie, zajęło mi jakieś 10 minut:

Będziecie potrzebowali:
- serwetka
- koszulka
- maszyna do szycia (można obejść się bez jeśli lubicie szyć ręcznie)
- nożyczki, nitki, szpilki

Na początku prasujemy koszulkę i serwetkę.


Następnie za pomocą szpilek mocujemy serwetkę w wybranym miejscu koszulki. Warto pierwszych kilka szpilek "wpić" na sobie ponieważ wtedy będziecie pewne, że aplikacja jest we właściwym miejscu.


Teraz obszywamy dookoła całą serwetkę, tak aby nie było widać szwu.

Dla lepszego przymocowania aplikacji, przeszywamy także środek serwetki.


Na końcu zdejmujemy szpilki, obcinamy nitki i prasujemy koszulkę. A potem zakładamy i idziemy na wiosenny spacer :) Jak Wam się podoba?






7 komentarze :

  1. super efekt


    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki :) pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  2. Ładnie to wyglada szczegolnie w tqkim sestawieniu kolorów :) kiedys mialam taka bluzke z serwetką. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubie to zestawienie kolorystyczne :) O sama ją zrobiłaś? Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Rewelacyjny pomysł. Uwielbiam Twoje posty z DIY i jak sama widzisz w końcu zmotywowałaś mnie do wyciągnięcia maszyny do szycia. To nie jest ostatni post w takim temacie na moim blogu a wszystko między innymi dzięki Wam. Uważam, że takimi zdolnościami i kreatywnością jaka posiadasz należy się bez wątpienia dzielić z innymi :) pokazuj swoją pasję!

    Zapraszam do siebie.
    Pozdrawiam MG.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) no widziałam, że wyciągnęłas maszynę to super. No i poduchy rewelacyjnie Ci wyszły :) bardzo się cieszę bo właśnie po to prowadzę tego bloga. Pozdrawiam ciepło i wielkie dzięki za miłe slowa!

      Usuń
    2. Ewa sądzę, że to nie jedyna rzecz na którą mnie zainspirowałaś :) także czekam z niecierpliwością jak pozostali na kolejne Twoje DIY.
      Pozdrawiam cieplutko MG
      http://care-mg.blogspot.com/

      Usuń

Obserwatorzy