czwartek, 7 listopada 2013


Hmm...tym razem pokażę Wam coś na co wpadłam przeglądając zabawki w internecie. Znalazłam kulodrom - czyli taką plastikową zjeżdżalnię dla kulek. Fajna zabawka i myślałam, żeby kupić ją Bobasowi. Jednak spojrzałam na jego niewielki pokoik i stwierdziłam, że kolejny duży przedmiot (ma duuuużo zabawek) to ostatnie czego mu trzeba. Ale to jednak fajna zabawka - stwierdziłam i postanowiłam zrobić ją sama :)
Oto jak to wyglądało:


Będą Wam potrzebne:
- duży kawałek kartonu
- kilka tutek po ręcznikach papierowych/papierze toaletowym
- kolorowa papierowa taśma
- zwykła, mocna taśma klejąca
- nożyczki
- sznurek/stara sznurówka

Zaczynamy od rozcięcia na pół tutek, wzdłuż. Następnie każdą połówkę przyklejamy pod kątem kartonu - najpierw za pomocą kolorowej taśmy, a następnie dla umocnienia zwykłej. Powtarzamy to tyle razy na ile starczy nam kartonu :)

Oczywiście pamiętamy, że mają one tworzyć tor, po którym będzie spadał kasztan bądź piłeczka.
Jedną połowę tutki tniemy na 3-4 kawałki i montujemy za pomocą taśmy przy krańcach toru, tak aby spadający obiekt nie wypadł z niego.


Następnie za pomocą nożyczek robimy w górnej części kartonu dwie dziurki i przeplatamy przez nie sznurek, a następnie wieszamy w wybranym miejscu. U mnie był to kaloryfer w pokoju Bobasa. Okazało się, że karton jest idealnej wielkości i do tego będzie stanowił ochronę głowy małego przed ewentualnym atakiem kaloryfera :D

Powiem Wam prawdę, mój synek dopiero zaczyna interesować się tą zabawką. Na razie kładzie kasztany na 1-2 piętrze i patrzy jak spadają. Tym bardziej myślę, że dobrze, że nie kupiłam nowiutkiej-plastikowej zabawki :)
A do tego ta jest ekologiczna. Nie wspomnę już ile zabawy miał Bobas, gdy ja tworzyłam, a wszędzie walał się karton i tubki od papieru :D

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Obserwatorzy